Hej, hej, jesteś tam? 😊 Jesteś w 100% obecna we wszystkim co robisz, myślisz, czujesz, mówisz, słuchasz, przeżywasz, jesz? Czy na pewno jesteś zawsze, gdzie Twoje ciało, czy kontrolę przejmuje sprytny autopilot? Jak reagujesz na sytuacje, które Ci się przytrafiają – szczególnie te trudne lub nieprzyjemne? Znasz intencje/motywacje swoich działań, nawet błahych?

Te niepozorne pytania są aktywatorem prawdziwej transformacji siebie: pozwalają zorientować się, kto rządzi w Twoim życiu: autentyczna Ty, czy schematy myślowe, wpojone wzorce i wybuchowa mieszanka przeszłych doświadczeń, która rzutuje na Twoje zachowanie, rozbudzając całe spektrum różnych emocji. Samoobserwacja to bycie ze sobą w stałym kontakcie, dzięki czemu intuicja wysuwa się na pierwszy plan, trzymając ego w ryzach – wyraźnie słyszysz jej wskazówki. Im częściej ćwiczysz samoobserwację, tym silniejsza wewnętrznie się stajesz. ✨ 

Niezbędnik wglądu w siebie: monitoring myśli, emocji, reakcji i relacji z innymi 

Każdego dnia wiele się dzieje. Już od rana zanurzamy się w obowiązkach. Zazwyczaj gdzieś się śpieszymy i staramy się robić wszystko, co do nas należy. Dajemy światu swoją energię — czasem w nadmiarze. Napędzani zajętością tracimy uważność. Tracimy z oczu wgląd w to, co aktualnie przeżywamy. A zazwyczaj przeżywamy wiele, bo interakcje i bodźce z otoczenia zostawiają w nas ślad. Nieraz jest on bardzo subtelny, więc przemyka niezauważony. Dopiero sytuacje bardzo stresujące wybijają nas z rytmu i wyraźnie wskazują, że coś jest nie tak. Tylko problem polega na tym, że do akcji wkracza wtedy logiczny umysł: zaczynamy interpretować, usprawiedliwiać, tłumaczyć sobie to, co się wydarzyło, zamiast zaufać ciału, które nigdy się nie myli.

Iyanla Vanzant

The journey into self-love and self-acceptance must begin with self-examination… until you take the journey of self-reflection, it is almost impossible to grow or learn in life.

Bez samoobserwacji nie rozumiemy swoich emocji, jesteśmy bardziej podatni na manipulację i wpływy innych osób, zagłuszamy intuicję. Trudniej jest nam się odnaleźć we własnych potrzebach i pragnieniach. Nie zauważamy też mechanizmów swojego zachowania, które powodują napięcia, konflikty, trudne stany emocjonalne, krytykujące myśli i bariery w rozwijaniu potencjału. Nie bierzemy pełnej odpowiedzialności za swój wewnętrzny dobrostan. Nie wybieramy świadomie swoich reakcji — więc kto siedzi za sterami? 😉

Monitoring myśli: wyjście z sideł zamartwiania się i zasilania energią tego, co nam nie służy 

Co zazwyczaj odtwarza się w Twoim umyśle? Co zasilasz swoją energią? Na czym najczęściej się koncentrujesz? O kim/o czym myślisz? Robisz to w 100% intencjonalnie, czy kompletnie tego nie kontrolujesz – dzieje się to mimochodem? 😉 Problem z myślami polega na tym, że same się myślą! Dopóki nie zrobimy z nimi porządku! Tuż za nimi podąża uwaga – w te miejsca posyłamy naszą energię.

Drishti Bablani

Your inner thoughts aren’t truly hidden. Their essence reflects in your energy. Energy speaks what you don’t.

Szanując swoje wewnętrzne zasoby, chcemy posyłać ją tylko w miejsca, które nas wzmacniają, karmią inspiracją, podnoszą na duchu. To najlepsza praktyka self-love i self-care! Kiedy zaczęłam baczniej przyglądać się swoim myślom, zauważałam, że zrobiłam w sobie większą przestrzeń dla intuicji, a wewnętrzny krytyk stał się mniej dokuczliwy. Nauczyłam się ufać swoim odczuciom bez logicznych uzasadnień i mówieniu sobie, co powinnam, a czego nie. To jedna z tych zmian z efektem WOW!  

Monitoring emocji: pielęgnowanie wewnętrznej równowagi

Kiedy już uda Ci się bardziej kontrolować swoje myśli, zauważysz, jaki ma to wpływ na Twoje emocje. To właśnie myśli, a dokładniej: sposób postrzegania sytuacji prowadzi do odczuwania określonych emocji – tym je napędzamy. Zauważając automatyczne myśli, pozbawiamy je mocy nad nami – demaskujemy swoje obawy, przeszłe doświadczenia czy nawyk subiektywnego interpretowania zdarzeń. Emocje przestają nami targać — łatwiej wtedy pozostawać w stanie wewnętrznej równowagi.

Bryant McGill

Be a reflection of what you’d like to receive. If you want love, give love. If you want truth, be truthful. What you give out will always return.

A potem, gdy wiemy już, że odczuwamy daną emocję nie z powodu swojego rozumowania, nasze ciało może stać się najlepszym przewodnikiem. Stres, smutek, rozdrażnienie, zdenerwowanie, niepokój — to znaki ostrzegawcze: czy na pewno działam w zgodzie ze sobą? Radość, zadowolenie, entuzjazm, podekscytowanie też są ważnymi sygnałami, których nie można przegapić: co takiego się wydarzyło, że poruszyło moją duszę? Tak odkrywamy swoje pasje, marzenia, predyspozycje, talenty i nowe kierunki!

Monitoring reakcji: przejęcie sterów 

Z połączenia myśli i emocji wynika reakcja. To, co skumulowało się w naszym wnętrzu, wychodzi na światło dzienne – do świata. Działając na autopilocie, nie reagujemy na sytuację, która właśnie się wydarzyła. Tak naprawdę reagujemy na przeszłość. Zatracamy obiektywne spojrzenie (choć nigdy tak do końca nie jest obiektywne 😉).

Kristen Butler

The feeling of being ‘offended’ is a warning indicator that is showing you where to look within yourself for unresolved issues.

Reakcja to mieszanka przeszłych doświadczeń, przekonań, schematów myślowych, zranień — wszystkiego, co przechowujemy w naszym systemie operacyjnym, czyli podświadomości. Samoobserwacja będzie w przypadku reagowania umiejętnością zrobienia krótkiej pauzy, zanim odpowiemy. Tu kryje się potężna supermoc: przestajemy chłonąć emocje innych, nie absorbujemy wpływów otoczenia – nic czego nie chcemy, nie wkrada się do naszego wnętrza, powodując kolejne silne reakcje i spiralę myśli. W ten sposób szybko zorientujesz się też, czy są przekraczane Twoje wewnętrzne granice, co czasem wcale nie jest łatwe do wychwycenia – szczególnie jeśli mamy do czynienia z wytrawną manipulacją w białych rękawiczkach.

Monitoring relacji z innymi: tworzenie głębokich więzi pozbawionych toksyczności

Związki i interakcje z innymi to największa skarbnica wiedzy o nas samych! I nie chodzi tylko o najbliższe relacje, bo w rozwijaniu samoobserwacji, ważne są absolutnie wszystkie – te zawodowe, romantyczne, ale też z ludźmi, których nie znamy zbyt dobrze. Najważniejsze pytanie, jakie zawsze warto sobie zadawać, brzmi: jak się czuję w towarzystwie tej osoby? Wyssana z energii? Kontrolowana? Zestresowana? A może wręcz przeciwnie: podniesiona na duchu, zrelaksowana, gotowa do wyrażania siebie bez obaw? Z drugiej strony nie ma prawdziwej samoobserwacji bez uważania na własne zachowanie – bez poznania swoich wyzwalaczy (triggerów), otwartej, jasnej komunikacji, prawdziwego słuchania, szanowania granic i dobierania słów zgodnych z intencjami, bo tu też często wkrada się autopilot.

Samoobserwacja: Twój najważniejszy projekt badawczy – jak ją w sobie rozwijać? 5 sposobów

Wszystkie poniższe punkty, o których poczytasz za chwilę, łączy jedno słowo klucz: 

✨OBSERWATOR✨ 

Bo w rozwijaniu samoobserwacji chodzi właśnie o to, by wewnątrz przyjmować postawę bacznego, neutralnego obserwatora, który nie ocenia, nie krytykuje, nie tworzy domysłów i jest strażnikiem: dokładnie sprawdza, jakie wibracje wpuszcza do serca. Postawa obserwatora łączy nas z intuicją i pozwala być w stałym kontakcie ze sobą.

Sposób 1: dostrój się do swojej częstotliwości 

Jak się czujesz w swoim towarzystwie, gdy nikogo nie ma obok? W chwilach odprężenia, nie goniąc od zadania do zadania? Gdy po prostu: jesteś? Uchwyć ten stan. To Twoja częstotliwość będąca punktem wyjścia. 😊 Przebywając z innymi, pracując i zajmując się codziennymi sprawami, często nawet nie zauważamy, ile zabiera nam to wewnętrznej przestrzeni – tracimy balans. Aby go odzyskać, trzeba po prostu dostrzegać siebie – dobrze poznać swoją energię.

Kilka pomysłów, jak to zrobić: długie spacery, odpoczynek na świeżym powietrzu, medytacja, zapisywanie swoich myśli i odczuć, siedzenie lub leżenie z zamkniętymi oczami, “rozmawianie” z intuicją, np. przy pomocy kart wyroczni lub tarota, regularne oczyszczanie energii poprzez różne rytuały, o których poczytasz TUTAJ.

Sposób 2: regularnie pytaj siebie “Co u Ciebie słychać?”

Czy wiesz, co się u Ciebie dzieje? Znacznie głębiej — pod powierzchnią codzienności? Nasza uwaga zazwyczaj skierowana jest na zewnątrz. Zajmujemy się wszystkim dookoła, pytamy innych o samopoczucie, narzucamy sobie różne aktywności – tylko czy tak naprawdę mamy na nie faktyczną ochotę? Czasem sugerujemy się powinnościami lub tym, jak odbierze nas otoczenie.

Pytanie “co u Ciebie słychać” zawiera w sobie wiele innych pytań pełnych troski, np. czy w ciągu dnia wydarzyło się coś, co wytrąciło Cię z równowagi? Albo sprawiło radość? Jakie motywy pojawiają się ostatnio w Twoich snach? Czy dobrze się wysypiasz? Jak czujesz się na poziomie fizycznym i emocjonalnym? Wsłuchaj się w siebie, a na pewno wyłowisz wiele interesujących pytań i jeszcze ciekawszych odpowiedzi.

Sposób 3: zakotwicz się w swoim ciele

Zazwyczaj jest tak, że słuchamy głowy — to umysł wydaje polecenia, a ciało ma się podporządkować. Spróbuj odwrócić sytuację: niech podpowiedzi płynące z ciała wysuną się na pierwszy plan. Jak to zrobić? Najszybszą metodą, którą możesz zastosować w każdych warunkach, jest skupienie się na oddechu. Zamknij oczy i zacznij spokojnie, głęboko oddychać. Pomocna będzie też afirmacja:

W TYM ARTYKULE poznasz 3 techniki oddechowe na odstresowanie i lepsze samopoczucie.

Innym sposobem będzie koncentracja na zmysłach. Usiądź lub połóż się, zamknij oczy i sprawdź: jaki czujesz zapach? Jaki smak w ustach? Poczuj, jak Twoje ciało styka się z podłogą – dotknij ją dłońmi. A potem postaraj się poczuć swoje ciało — co aktualnie się w nim dzieje? Może w którymś miejscu pojawia się spięcie, ból lub mrowienie? Spróbuj to wychwycić. 😉

Moją samoobserwację w kontekście ciała, ale też umysłu całkowicie zmieniła praktyka jogi. Nauczyłam się wsłuchiwać w podpowiedzi organizmu, nie próbując na siłę wykonywać asan – tylko dlatego, by je zrobić w najtrudniejszej wersji. Ambicję trzeba zostawić poza matą. 😉 Jednocześnie połączenie ruchu i oddechu powoduje, że myśli stają się znacznie mniej słyszalne — aż w końcu powstaje fajny dystans do treści podsuwanych przez umysł. Odczucia ciała stają się najważniejsze i ta postawa towarzyszy mi cały czas, nie tylko podczas praktyki.

Sposób 4: dawaj sobie feedback

Kiedy znasz już swoją częstotliwość, czyli stan wyjściowy, swoją energię niezmąconą wpływami innych i otoczenia, zwracaj uwagę na wszystko, co odstaje od Twojej normy. Co mam konkretnie na myśli? Sytuacje, zdarzenia, rozmowy, emocje, które ten stan zmieniają — zarówno na lepsze, jak i na gorsze. Nawet jeśli nie uda Ci się zachować uważności w danym momencie, wyłapuj te momenty, np. chwilą refleksji pod koniec dnia. Określ, kiedy wkradł się autopilot, jakie były Twoje myśli, jakie emocje Ci towarzyszyły — kto lub co miało na nie wpływ i z jakiego powodu? Czy zachowujesz swoje granice i jesteś prawdziwą wersją siebie dla innych? Szczery feedback to podstawa samoobserwacji. 😊

Sposób 5: demaskuj ego

Za każdym razem, gdy w Twojej głowie pojawiają się krytykujące myśli, surowy rodzicielski ton, osądy, obawy, strach przed tym, co pomyślą/powiedzą inni, sabotaż pomysłów i odczuć płynących z intuicji, możesz mieć pewność, że za sterami stoi ego – tożsamość zbudowana na myślach. Nie musisz nic z tym robić, tylko zauważaj te momenty, demaskuj wewnętrznego krytyka, bo zazwyczaj chowa się i przekonuje, że te wszystkie myśli to właśnie “Ty” – Twoja prawdziwa twarz. 😅 Na blogu pojawił się już artykuł o ego, więc jeśli masz ochotę dowiedzieć się, czegoś więcej, zapraszam do wpisu: 6 faktów o ego: jak poskromić wewnętrznego krytyka?  

Samoobserwacja – w tych sytuacjach zachowaj czujność 

  1. Zwracaj uwagę na to, co daje Ci radość, zadowolenie, poczucie spełnienia, inspirację, dobrą energię.
  2. Zwracaj uwagę na to, jak zachowujesz się, odczuwając stres, niepokój, złość, przygnębienie – postaraj się wychwycić, co się działo przed pojawieniem się danej emocji.
  3. Zwracaj uwagę na rzeczy, które robisz i mówisz, by zawsze były zgodne z autentyczną Tobą.
  4. Zwracaj uwagę na swoje nawyki, również te myślowe, bo możesz je zmienić, aby działały na Twoją korzyść!
  5. Zwracaj uwagę, jak traktujesz innych ludzi i jak oni traktują Ciebie. Czy wyznaczasz wyraźne granice? Czy często są przekraczane?

Amit Ray

Self-observation is the first step of inner unfolding.

Jeśli po przeczytaniu artykułu nasuwa Ci się jakaś refleksja, podziel się nią ze mną w komentarzu. 😊

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

error: Content is protected !!