Prawie cały kwiecień i początek maja spędziłam w (nie zawsze) słonecznej Barcelonie. To był intensywny miesiąc pełen wrażeń, zachwytu, zwiedzania i odkrywania, jak żyje się w dużym, turystycznym mieście urzekającym otwartością. Przypomniałam sobie rzeczywistość sprzed 2020 roku, gdy świat był… Po prostu inny, tak sympatycznie normalny. Znów poczułam się dobrze, przebywając w tłumie i zatłoczonym metrze. Odetchnęłam, odżyłam, zachłysnęłam się sztuką i wspaniałą architekturą. Ostatecznie wróciłam z plecakiem pełnym wspomnień, a teraz chcę się nimi z Tobą podzielić. 😉 Może właśnie do Barcelony pragniesz się wybrać i zastanawiasz się, co zobaczyć? Mam nadzieję, że w tym wpisie znajdziesz trochę inspiracji do zaplanowania swojej podróży i lepiej poznasz stolicę Katalonii. Tym razem zapraszam na małą wycieczkę do Hiszpanii! 😊  

Co warto zobaczyć w Barcelonie? Najpiękniejsze miejsca

Jeśli chodzi o ilość zabytków i ogólny krajobraz – Barcelona ma wiele do zaoferowania. W tej kosmopolitycznej przestrzeni każdy znajdzie coś dla siebie — są góry, jest morze, nie brakuje palm, dobrego jedzenia, hipsterskich kawiarni, ciekawych sklepików i widoków zapadających w pamięć. Miejsca, które wymieniłam poniżej, najbardziej mnie zachwyciły. W pierwszej kolejności wróciłabym właśnie do nich.

Ikony Barcelony: dzieła architektoniczne Gaudiego

Nic odkrywczego, ale Antoni Gaudi — kataloński architekt i inżynier secesyjny mocno wpłynął na to, jak wygląda Barcelona. Nie mogłam o nim nie wspomnieć! 😉 Kościoł Sagrada Familia jest niezaprzeczalną ikoną miasta — onieśmiela wielkością i swoją nietuzinkowością. Najlepsze kadry uchwycisz z parku, który znajduje się nieopodal. Zazwyczaj jest tam sporo turystów, ale zdecydowanie warto zatrzymać się na dłuższą chwilę, chłonąc otoczenie. To samo dotyczy sławnych budynków Casa Batlló i Casa Milà. Dzieł Gaudiego powstało znacznie więcej, ale tych nie możesz pominąć podczas zwiedzania Barcelony. 😉

A skoro jesteśmy już przy Gaudim… Najmilej wspominam wizytę w baśniowym parku Güell. Co tu dużo pisać… Można po nim chodzić i chodzić… Czując magię w powietrzu!

Park Güell, Barcelona – kilka praktycznych informacji 

Przed pandemią wejście do parku było bezpłatne — to ogromny teren idealny do spacerowania i spędzania czasu w pogodne dni, również dla mieszkańców. Płatna była wyłącznie część, w której znajdują się elementy architektoniczne zaprojektowane przez Gaudiego. Obecnie (maj 2022 roku) za wejście trzeba zapłacić 10 euro, ale możemy swobodnie poruszać się po całym terenie — również tam, gdzie są te wszystkie sławne mozaiki i bajkowe budynki. 👌 Dodatkowo trzeba jedynie zapłacić za wstęp do domu Gaudiego, który znajduje się na terenie parku. Nie byłam w środku, ale budynek nie jest zbyt duży.

Bilet można zarezerwować online i warto to zrobić, jeśli będziesz Barcelonie latem, w szczycie sezonu. Ja wybrałam się do parku Güell z samego rana – od razu na otwarcie (przed 09:30). Nie było problemu z zakupieniem wejściówki na miejscu i nie czekałam w kolejce! Ufff! Poza tym w ten sposób uniknęłam tłumów turystów i szybko sfotografowałam najbardziej popularne miejsca, bo później niestety robiło się coraz tłoczniej…

Wzgórze Montjuic z fenomenalnym widokiem na miasto, najlepszym muzeum i wieloma atrakcjami

Barcelona ma wiele punktów widokowych, z których można podziwiać piękne krajobrazy, ale ten jeden… Jest zdecydowanie moim ulubionym! Najbardziej zapadł mi w pamięć, gdy odwiedziłam stolicę Katalonii po raz pierwszy w 2017 roku. Nie mogłam się doczekać, aż znów się tam wybiorę i jeszcze raz poczuję energię tej wyjątkowej okolicy. A panorama to dopiero początek atrakcji na Montjuic! 😊  

Jak widzisz, widoki znajdują się w towarzystwie doskonałej architektury, dzięki której wrażenia są jeszcze lepsze! To również miejsce, gdzie odbywają się pokazy Magicznych Fontann. A jeśli chodzi o samo Muzeum Sztuki Katalońskiej (wstęp kosztuje 12 euro), to według mnie najbardziej warte odwiedzenia muzeum w Barcelonie. Bo choć miałam okazję zobaczyć kilka — również Muzeum Picassa, nie zawsze wychodziłam zadowolona, usatysfakcjonowana i oczarowana sztuką. Poza tym sam budynek Palau Nacional robi wrażenie nie tylko na zewnątrz, ale również wewnątrz! Znajdziesz tam wybitne dzieła sztuki katalońskiej od średniowiecza do XX wieku. Na zwiedzanie zarezerwuj minimum 3 godziny, bo to naprawdę WIELKIE muzeum. 😉

PRO TIP: W każdą pierwszą niedzielę miesiąca wstęp do państwowych muzeów w Barcelonie jest darmowy! Zawsze warto sprawdzić, czy miejsce, do którego się wybierasz, oferuje bezpłatny wstęp w określone dni. Do Museu Nacional d’Art de Catalunya można wejść, nie płacąc, w soboty po 15:00! Mimo to, wejściówkę trzeba zarezerwować online.

Będąc na Montjuic, koniecznie odwiedź też znajdujący się nieopodal Park Olimpijski, w którym Barcelończycy lubią odpoczywać. To miejsce ma w sobie coś niesamowitego – vibe, którego nie da się opisać, trzeba go poczuć – i jest tam mnóstwo przestrzeni!

A skoro już jesteśmy na Montjuic… Nie mogę nie wspomnieć o parku z kaktusami (Gardens of Mossèn Costa i Llobera, Ctra. de Miramar, 38, 08038 Barcelona, Hiszpania), do którego wejdziesz bezpłatnie. Co prawda znajduje się w innej lokalizacji niż Narodowe Muzeum Sztuki Katalonii, ale jeśli lubisz kaktusy i palmy, tak jak ja, na pewno będzie Ci się tam podobać! 😊  

Przyjemna plaża w Badalonie

Będąc w Hiszpanii nie mogłam odmówić sobie plażowania, by odpocząć, słuchając szumu fal. Pogoda podczas mojego pobytu była nieco kapryśna, ale w ostatnim tygodniu rozpieszczała słońcem! W końcu mogłam trochę bardziej się opalić i choć tego się nie spodziewałam… Wróciłam do Polski z piegami na nosie! 😅 Na przyjemne plażowanie udałam się (nie raz, nie dwa 😉) na przedmieścia Barcelony, gdzie jest znacznie spokojniej i nie ma tak dużej liczby turystów. Do Badalony dostaniesz się metrem (linia L2, fioletowa, przystanek: Badalona Pompeu Fabra) lub pociągiem. Jeśli planujesz przeznaczyć dzień pobytu na plażę, polecam Ci wyjechać poza Barcelonę.  

Co prawda stolica Katalonii też ma swoje plaże (dzielnica La Barceloneta), ale są bardzo zapełnione — głównie przez turystów. Znacznie fajniejszą opcją będzie wybrać się na długi spacer wzdłuż promenady, bo Barcelonetę warto zwiedzić, ale plażować niekoniecznie. Tam jadłam też paellę w wersji wegańskiej i pierwszy raz spróbowałam prawdziwej hiszpańskiej sangrii. A było to dokładnie w miejscu: BarCeloneta Sangria Bar. Wszystko bardzo mi smakowało, tylko deser (Crumble Cream) nie spełnił oczekiwań.

By artykuł nie był za długi i przyjemny w odbiorze, zdecydowałam się podzielić go na dwie części. Bo w Barcelonie można zobaczyć naprawdę wiele ciekawych miejsc! Na dalszą wycieczkę zapraszam Cię TUTAJ. 😊  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

error: Content is protected !!