Każda, nawet najmniejsza decyzja podjęta w zgodzie z własnym wnętrzem to cegiełka budująca w nas poczucie szczęśliwości. Cenny wkład w długotrwały dobrostan. Nasze zadowolenie z życia rośnie, a niepokoje maleją. Znacznie rzadziej doświadczamy stresujących, nieprzyjemnych sytuacji, bo one są zazwyczaj rezultatem działania wbrew sobie. Gdy dajemy się prowadzić intuicji, dezorientacja rozpływa się w powietrzu. Wątpliwości pojawiają się tylko na chwilę, bo wiemy dokładnie, co dyktuje nam serce. Kroczymy ścieżką przeznaczenia w swoim naturalnym rytmie – nie chcemy niczego przyśpieszać i kontrolować za wszelką cenę. Od razu jest lżej, piękniej, spokojniej. ❤ Jeśli jednak czujesz, że z jakiegoś powodu nie masz dobrego kontaktu z intuicją i zależy Ci, by się na nią otworzyć, ten wpis dedykuję właśnie Tobie. Zidentyfikujmy możliwe blokady, które tworzą niewygodny potrzask: „między sercem a rozumem” lub „między sercem a wszystkim innym.” 😉  

Jak uruchomić wewnętrzną nawigację, by podejmować właściwe decyzje? 

Wychodzę z założenia, że nie ma złych decyzji — są tylko takie, których nie podejmujemy w zgodzie ze sobą. Z czasem można dostrzec, że „błędy” uczą nas najwięcej. Są najlepszym bodźcem do zmian i spojrzenia na swoje życie ze znacznie szerszej perspektywy. Niekiedy trzeba zabłądzić, by się odnaleźć. 😊 Każde doświadczenie zawiera w sobie ważną dla rozwoju lekcję, daje do myślenia i uczy nas siebie.

Kiedy stoimy przed większym lub mniejszym dylematem, zaczynamy się stresować. Analizować sytuację z każdej strony. Właśnie, dlatego, że boimy się popełnić błąd. Co kryje się za etykietą: „porażka”? Poczucie winy, wstyd, negatywna ocena otoczenia i osób, z których zdaniem się liczymy, brak akceptacji, krytyka, rozczarowanie i w końcu: poczucie bezsilności, zagubienie, oddalenie się od stanu szczęśliwości. To wszystko dzieje się tylko wtedy, gdy z jakiegoś powodu zadziałaliśmy wbrew sobie. Sami definiujemy porażkę i błędy, kiedy otrzymany rezultat nie jest zgodny z oczekiwaniami. Zrobiliśmy coś, co nie zaprowadziło nas do upragnionej destynacji. Nie dało szczęścia i spełnienia. Przekonaliśmy siebie do jednej z opcji, bo wydawała się korzystniejsza, ale zapomnieliśmy zadać najważniejsze pytanie będące kluczem do intuicji:

✨Jak się z tym czuję?✨

Jeśli nie możesz tego jednoznacznie określić, a w Twojej głowie wciąż kołatają się wątpliwości i sprzeczne komunikaty, potrzebujesz uruchomić swoją wewnętrzną nawigację. Zawsze działa jak należy i wszystko z nią w porządku — po prostu napotyka blokadę i trudniej jej jest wydostać się na powierzchnię. Intuicja zawsze przemawia w ciszy, rozpoznasz ją po subtelności ❤ – nigdy nie krzyczy, nie ocenia i nie osądza. Jej przekaz jest krótki i bezpośredni.

Co blokuje intuicję? 5 możliwych przyczyn

Brak zaufania do siebie: gdy świat zewnętrzny dyktuje warunki 

Skąd mam wiedzieć, że zmierzam w dobrym kierunku? Czy naprawdę tego chcę, a może tylko to sobie wmawiam? A jak się nie uda? Co pomyślą o mnie inni? Mam wiele marzeń i pomysłów, ale przecież i tak nie będę w stanie ich zrealizować. Tak naprawdę, od czego zacząć? Nie posiadam wystarczającej, wiedzy, zasobów, kontaktów, umiejętności, siły przebicia. Nie czuję się wystarczająco dobra.  

Gdy tego rodzaju wątpliwości są z nami na co dzień, podpowiedzi intuicji na nic się nie zdadzą, bo cały czas je sabotujemy. Za każdym razem, gdy wewnętrzny przewodnik podsyła komunikat, mieszamy go z brakiem pewności. Nie możemy dostroić się do własnej energii, ponieważ nie mamy solidnej podstawy, jaką jest zaufanie do siebie. Bardziej liczymy się ze zdaniem innych niż ze swoim własnym. Potrzebujemy potwierdzenia z zewnątrz, że postępujemy właściwie. W przeciwnym razie znów napada nas poczucie zagubienia. Bacznie obserwujemy otoczenie i staramy się do niego dostosować, tracąc w tym wszystkim autentyczność.

Olda Meir

Trust yourself. Create the kind of self that you’ll be happy to live with all your life. Make the most of yourself by fanning the tiny, inner sparks of possibility into flames of achievement.

Bez zaufania do siebie nie da się podążać za intuicją — zawsze będzie podważana i niedoceniana. Aby to zmienić warto przede wszystkim zacząć zauważać i doceniać siebie. Zwracać uwagę na swoje potrzeby i dać sobie pozwolenie, by wyrażać się bez obaw. Powoli dzień po dniu. Nawet jeśli oznacza to niezrozumienie ze strony bliskich osób. Spędzać więcej czasu w swoim własnym towarzystwie i uważnie obserwować odczucia, ale też umysł: myśli, które podsuwa. Samoobserwacja może dużo zdziałać!

Więcej o tym, jak zaufać sobie, poczytasz TUTAJ.  

To, co czujesz, jest ważne. ❤ 

Silny wewnętrzny krytyk: gdy ego gra pierwsze skrzypce 

Wątpliwości to jedno, ale gdy tuż za nimi pojawia się natarczywy głos wewnętrznego krytyka, który rozpoczyna zdanie od: powinnaś robi się naprawdę nieprzyjemnie. 😉 W głowie opowiadamy sobie różne historie, które nie mają nic wspólnego z prawdą — ranią i ograniczają, pielęgnują w nas jedynie strach. Wzmacniają autosabotaż.  

Amy Leigh Mercree

Your inner critic is simply a part of you that needs more self-love.

Jak odróżnić intuicję od ego? Krytyk opowiada i oczywiście krytykuje. 😉 Zanim jeszcze podejmiesz decyzję, już widzisz multum problemów i ewentualnych przeszkód. Zaczynasz racjonalizować swoje własne odczucia i polegać wyłącznie na logice. Bardziej przemawiają do Ciebie twarde fakty lub korzyści, niż jakieś tam odczucia, refleksje, czyli bańki mydlane, podparte tak naprawdę czym? No właśnie. Tak ego rozgrywa sytuację. Umniejszasz intuicji, której komunikaty nie zawsze są zrozumiałe, a czasem wręcz trudne do przyjęcia tak, jak np. rzucenie dobrej pracy, tuż po jej otrzymaniu, bo choć wydawała się szansą na rozwój, czujesz, że nie tego chcesz (taki przykład z mojego życia 😅). Ego powie: nie bądź głupia. Intuicja powie: nie działaj wbrew sobie, wycofaj się. Widzisz różnicę? Demaskując gadacza w głowie i nie dając się wciągnąć w gry umysłu, sprawiamy, że pałeczkę przejmuje intuicja. Robi się w nas wolna przestrzeń. Jesteśmy otwarci na otrzymywanie komunikatu z wnętrza. 😊

O tym, jak poskromić wewnętrznego krytyka, przeczytasz więcej TUTAJ.  

Nieustanne działanie: gdy zawsze jest coś do zrobienia 

A teraz bardziej prozaiczna, ale równie istotna blokada. Świat pędzi, a my pędzimy razem z nim. Codziennie jest tyle do zrobienia. Praca, obowiązki, różne sprawy do załatwienia, spotkania, mniejsze i większe problemy do rozwiązania. Brak czasu to norma. Cały dzień jesteśmy czymś zajęci. Dziś myślimy o jutrze. Teraźniejszość nam umyka, a tylko w niej wewnętrzny przewodnik wysyła komunikaty. W tym całym natłoku nie zauważamy ważnych sygnałów od intuicji, nie jesteśmy wystarczająco uważni. Skupiamy się głównie na działaniu i zwiększaniu produktywności. Jeśli chcesz polepszyć kontakt z intuicją, dbaj, by codziennie: 

  • znaleźć chociaż kilka minut wyciszenia, żeby przyjrzeć się swoim odczuciom i samopoczuciu, 
  • mieć kontakt z naturą, 
  • zrobić coś, co kochasz i aktywnie poszukać zachwytu/inspiracji – to najlepszy pokarm dla intuicji! 😊  
  • kierować uwagę na chwilę obecną, docenić teraźniejszość, 
  • odpocząć, w sposób, jaki najbardziej lubisz bez wyrzutów sumienia – to ważna potrzeba, którą masz prawo zaspokoić. 
Nawet gdy świat woła, pamiętaj, by być swoim priorytetem. ❤

Słaby kontakt z ciałem: gdy głowa przejmuje dowodzenie  

Słuchanie myśli przychodzi nam z łatwością. Ba, rzadko kiedy je podważamy! Nawet jeśli burzą nasz wewnętrzny spokój, traktujemy je niesamowicie poważnie. Z drugiej strony zapominamy o mądrości, którą ma nasze ciało. Właśnie w ciele przechowujemy życiowe doświadczenia i zapisek emocji, który jest z nimi związany. Skrywany ból emocjonalny prędzej czy później da o sobie znać w formie bólu fizycznego — dolegliwości, choroby, symptomu.  

Shakti Gawain

Our bodies communicate to us clearly and specifically, if we are willing to listen to them.

Ciało może pomóc nam odszyfrować prawdziwy stan wewnętrzny. Dzięki czemu uwolnimy się od zranień i lepiej poznamy swoją duszę. 😉 Intuicja często przemawia poprzez ciało, np. wysyłając sygnał ostrzegawczy. Co takiego się stało, że poczuliśmy stres, ukłucie w brzuchu albo ból głowy? Z jakiego powodu nasz nastrój się obniżył? Świadomość somatyczna sprawia, że zaczynamy zauważać drobne zmiany w ciele, które zawsze mają ważną wiadomość. Kiedy moje ciało czuje się dobrze i reaguje pozytywnie na sytuacje, które mnie spotykają, wiem, że zmierzam w dobrym kierunku.

O tym, jak nauczyć się słuchać swojego ciała, poczytasz TUTAJ.  

Wywieranie presji: gdy natychmiast chcesz poznać odpowiedź

Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o presji, którą często na siebie nakładamy. Pozostawanie w niewiedzy może budzić wewnętrzny dyskomfort. Od razu chcemy podjąć decyzję lub coś zmienić. Daje nam to pozorne poczucie kontroli i możliwość szybszego działania. Szybciej wcale nie oznacza lepiej, bo wtedy łatwo przegapić drobne znaki ostrzegawcze. 😉 Zdarza się, że bardzo przywiązujemy się do swojej sytuacji życiowej, co rzutuje na nasze postrzeganie siebie. Obawiamy się oceny innych.

Wywierając presję, nie zostawiamy przestrzeni dla intuicji. Warto raczej okazać sobie życzliwość i zrozumienie. Nie krytykować się za to, że nie wiemy jeszcze jak postąpić i zająć się czymś, co sprawia radość. To tak, jak z kreatywnością. Kiedy bardzo chcemy wpaść na super pomysł, mamy pustkę w głowie. Jak tylko zajmiemy się czymś innym, pomysł pojawia się sam. 😉 Intuicja też da o sobie znać – po prostu nie naciskaj i posłuchaj.

Powodzenia w pokonywaniu blokad!  😊 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

error: Content is protected !!