Przed Tobą kolejne 12 miesięcy szans, okazji, wspaniałych możliwości, oceanu uczuć, niesamowitych historii, śmiechu, smutku, kolekcjonowania wspomnień. Co się wydarzy, tego nie wie nikt – z drugiej strony to właśnie od Ciebie zależy, gdzie skierujesz swoją uwagę i jaki kolor będą miały Twoje dni. ☀ Początki zawsze są fascynujące, choć jednocześnie potrafią budzić strach przed nieznanym – nawet jeśli jest to tylko zmiana cyfry… Tajemnicze przejście do następnego etapu życiowej podróży. Zanim do niego wyruszysz, ubierz się w swoje najpiękniejsze nastawienie, a pomogą Ci w tym poniższe pomysły. ✨ 

Pomysł 1: odkurz zakamarki wyobraźni i namaluj wizję siebie w nadchodzącym roku 

Zbyt często patrzymy na siebie przez pryzmat przeszłości. Przyklejamy łatki, które trzymają nas w bezpiecznym pudełku słodko-gorzkich ograniczeń. Razem z zestawem sztywno ułożonych w szeregu cech, rozpoczynamy kolejny dzień, a potem jeszcze jeden i tak grzęźniemy w rutynie. Zapominamy, że jesteśmy bohaterami swojej własnej historii i możemy zmieniać jej bieg, gdy tylko zaczyna nas nudzić, unieszczęśliwiać, smucić, przygnębiać. Jednak to nie Twoja historia jest najważniejsza, a Ty…

Lubisz postać, którą jesteś? Spoglądając na siebie z perspektywy trzeciej osoby, neutralnego obserwatora, nieznajomego, który właśnie zwrócił uwagę na Twój uśmiech, łatwiej możesz dostrzec więcej. Nie po to, by robić sobie przykre uwagi i wyrzuty, tylko po to, by w najbliższych miesiącach wzrastać. Pytanie brzmi: jaką postacią chcesz cię stać? 😉 Oczami wyobraźni namaluj wizję siebie w kolejnych miesiącach i zobacz, gdzie Cię zaprowadzi.

Pomysł 2: stwórz album przyszłych wspomnień 

Wszystkie Twoje marzenia mają jeden wspólny mianownik: ich spełnienie dostarczy Ci emocji, których pragniesz doświadczyć. Staniesz się szczęśliwszą wersją siebie – czy właśnie za nią tęsknisz, gdy przykładasz głowę do poduszki? 😉

Idąc tym tropem, wpadłam na kreatywny pomysł… Wymyśliłam, że zamiast stworzyć klasyczną mapę marzeń (vision board) będącą kolekcją inspirujących obrazków, haseł i słów, zrobię coś bardziej osobistego: przygotuję album PRZYSZŁYCH wspomnień! Chodzi o to, by bardziej niż na swoich celach, skupić się na uczuciach z nimi związanymi. Wyobrazić sobie, że już się zrealizowały. Poczuć ich obecność. Doświadczyć swojej wymarzonej wersji przyszłości jeszcze zanim zapuka do drzwi i zorientować się, na czym w tym momencie życia najbardziej mi zależy.

Jak stworzyć album przyszłych wspomnień? Instrukcja krok po kroku:

  • Wycisz myśli, oderwij się na chwilę od codziennych spraw.
  • Zamknij oczy i zajrzyj do swojego serca – skoncentruj się na odczuwaniu.
  • Poproś swoją intuicję, by przeniosła Cię do najbliższej przyszłości — zadaj sobie pytania: czego pragnę doświadczyć w najbliższych miesiącach? Jak chcę się czuć? Co robić?
  • Poczekaj, aż w Twojej głowie spontanicznie zaczną pojawiać się obrazy.
  • Zapisz wszystko, co zobaczysz/pomyślisz/poczujesz i poszukaj zdjęć w internecie, które odzwierciedlają te wizje Ciebie.
  • Stwórz album w dowolnej formie: w telefonie, na Pintereście, na komputerze, lub tradycyjnie w wersji fizycznej.

Dodaj do procesu całą masę kreatywności i baw się przy tym dobrze.

Gdy skończysz, schowaj album (lub zapisz) i zajrzyj do niego dopiero pod koniec roku! ✨

Pomysł 3: przygotuj nową playlistę piosenek 

Muzyka – wierny towarzysz zwykłych i niezwykłych chwil. Źródło dobrej energii i postitive vibes na zawołanie. Co tu dużo pisać: dźwięków, które dobrze nastrajają, nigdy nie jest zbyt wiele. Są z nami, gdy ogarniamy prozę codziennego rozgardiaszu. Opowiadają o naszych własnych uczuciach – tych nienazwanych, zapomnianych, chowających się za kurtyną myśli. Kiedy cofasz się pamięcią do ostatnich miesięcy, jaka piosenka przychodzi Ci do głowy? Z pewnością przywołujesz ją teraz z uśmiechem na twarzy. 😉 A może jej melodia zabiera Cię prosto do wyjątkowego wspomnienia? To ten rodzaj niezmywalnych utworów — o nich się nie zapomina.

Skoro nowy rok to nowa energia, nie wyobrażam sobie rozpocząć kolejnego sezonu życia bez nowości na mojej playliście, a Tobie zostawiam kilka inspiracji – piosenki, które bardzo dobrze znam i lubię. Jeśli któraś z nich przemówiła do Twojego serca, zabierz ją ze sobą, gdzie tylko chcesz!

  1. Hollow Coves – Anew 
  2. Harrison Storm – Run 
  3. Jerome Alexander – Wasps 
  4. HAEVN – Where the heart is  
  5. The Satellite Station – Hollow Sound 

Zajrzyj też do wpisu: MUZYKA DO WEWNĘTRZNYCH PODRÓŻY – KOJĄCE PLAYLISTY

Pomysł 4: wybierz swoje słowo przewodnie

Wybieranie słowa przewodniego na cały kolejny rok stało się moją tradycją – uwielbiam ją! To jak samodzielnie nadawanie tytułu książce, którą po trochu czytasz każdego dnia. Nie do końca wiesz jeszcze, o czym będzie, ale masz pierwsze skojarzenia. Słowo przewodnie może być też Twoją intencją. Prowadzić Cię w wybranym kierunku rozwoju. Delikatnie łaskotać po plecach, gdy zatrzymasz się w niepewności.

Pozwól, żeby słowo na nowy rok przyszło do Ciebie intuicyjnie. Pobądź ze sobą w ciszy, wyjdź na spacer lub zapytaj o nie siebie tuż przed zaśnięciem i poczekaj na odpowiedź Twojego wewnętrznego przewodnika. Przyjdzie szybciej, niż się tego spodziewasz! 😊✨

A jeśli potrzebujesz małej podpowiedzi z zewnątrz, zerknij do tego artykułu: ROK OSOBISTY: POTENCJAŁ NAJBLIŻSZEJ PRZYSZŁOŚCI UKRYTY W LICZBIE.

Pomysł 5: przygotuj słoik powodów do dumy

Patrząc wstecz na ostatnie 12 miesięcy, od razu przychodzą mi namyśl wspomnienia, które najbardziej wyróżniają się na tle innych. A jak jest u Ciebie? Dużo drobniejszych, lecz równie wartościowych chwil ulatnia się z pamięci. Jest tak, bo nasza głowa ciągle jest czymś zajęta — rozwiązywaniem problemów, planowaniem, załatwianiem, czasem też zamartwianiem się. Zazwyczaj jesteśmy nastawieni na przyszłość, a za mało zatrzymujemy się w chwili teraźniejszej. Za rzadko doceniamy swoje starania, mówiąc sobie: “Wow! Dobra robota, jestem z Ciebie dumna”.

W nowym roku zachęcam Cię do spisywania swoich mikro i makro powodów do dumy. To mogą być większe sukcesy, np. zmiana pracy na lepszą, ciekawa podróż, zrzucenie dodatkowych kilogramów, odważne wyjście ze strefy komfortu, ale również te całkiem malutkie, codzienne, których zazwyczaj nie dostrzegasz: wykonany trening, wyspanie się, zrobienie czegoś dobrego dla siebie, pomimo natłoku obowiązków. Niech ten rytuał stanie się Twoją ulubioną praktyką w ramach pielęgnowania miłości własnej i wzmacniania samooceny.

Przygotuj słoik i ustaw go w widocznym miejscu, żeby mieć go zawsze w zasięgu wzroku. 😉

Pomysł 6: wybierz pierwszą książkę, którą przeczytasz w styczniu i wylosuj przesłanie

Wiesz już, jaką książką otworzysz swoją czytelniczą listę? Postaw na spontaniczny wybór — daj się poprowadzić swojej intuicji, poczuj, o czym chcesz dowiedzieć się więcej w pierwszej kolejności lub po prostu… Zdaj się na los! Wybierz się do miejskiej biblioteki albo poproś przyjaciółkę, żeby pożyczyła Ci książkę, którą sama dla Ciebie wybierze. A jak już będziesz miała ją w ręku, zamknij oczy, weź kilka głębokich oddechów i otwórz dowolną stronę. Zobacz, jakie przesłanie na nowy rok tam na Ciebie czeka. ✨ Koniecznie je sobie zapisz! 😉

Swoją pierwszą wycieczkę do biblioteki w tym roku mam już za sobą, a moja intuicja wybrała: 12 sekretów kobiet, które osiągnęły sukces. Życiowe vademecum dla twórczych kobiet autorki Gail McMeekin.

+ Bonusowa polecajka: aplikacja, dzięki której nie umkną Ci małe, piękne, codzienne chwile

Obiecałam sobie, że od nowego roku zaczynam więcej notować. Niekoniecznie planować, organizować, lecz zapisywać luźne myśli, ulotne nastroje, drobne zachwyty. Jeszcze bardziej zagłębić się w przeżywany moment — może to sposób na tak szybko biegnący czas? Wykorzystam do tego celu zwykły zeszyt, a gdy nie będę miała go pod ręką, skorzystam z całkiem fajnej aplikacji Day One Journal , w której możesz tworzyć zapiski, dodawać zdjęcia, filmiki, czy pliki audio i mieć swoją przeszłość w kieszeni. To taki wirtualny pamiętnik na miarę XXI wieku.😉

Trzymaj się ciepło,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Content is protected !!